PACHNĄCA NIEDZIELA #2 – HERMES ELIXIR DES MERVEILLES

Moi drodzy! Serdecznie zapraszam na drugą odsłonę cyklu „Pachnąca niedziela”. Przyznam szczerze, iż obawiałam się, że z tego wpisu będą nici. Wiedziałam, o którym zapachu chcę napisać, ale nie miałam pomysłu na zdjęcia. Głowiłam się od ładnych paru dni i dopiero dzisiejszy poranek przyniósł olśnienie. I jak to zwykle bywa w takich sytuacjach, wcale nie trzeba było kombinować niczym koń pod górę – proste rzeczy najlepiej zdają egzamin w praktyce. Dzisiejszym bohaterem jest cudowny eliksir od Hermesa.

JESTEŚ ŁADNA I ZGRABNA. NIE LUBIĘ CIĘ.

Baby to zło. Tak, piszę to ja, kobieta, lecz to jedyna reakcja, na jaką potrafię się zdobyć, gdy obserwuję pewne zachowania kobiet wobec innych przedstawicielek tzw. płci pięknej. Za doskonały przykład niech posłuży tu zamieszanie wokół Anny Lewandowskiej i jej brzucha – jedno zdjęcie (tysiące podobnych każdego dnia pojawiają się w social mediach) doprowadziło do wybuchu strasznej afery, a na Lewandowską wylano hektolitry pomyj. Wiecie, co jest w tym najgorsze? Że robią to głównie kobiety. To nie pierwszy taki przypadek i zapewne nie ostatni. A ja tylko utwierdzam się w przekonaniu, że solidarność jajników to wielka bzdura.

CZERWIEC SIĘ POLECA #7

Maj był zimny i nijaki. Dobrze, że sobie poszedł, lecz nie ma co tak do końca na niego narzekać, bo parę fajnych rzeczy przyniósł. Ot chociażby Warszawskie Targi Książki – imprezę, w której uczestniczyłam po raz pierwszy i byłam mega zadowolona. Mam nadzieję, że w przyszłym roku również się wybiorę – tylko tym razem z walizką na książki. Stadion Narodowy ja i mój brat opuszczaliśmy w sobotę objuczeni jak woły, ale takie zakupy to czysta przyjemność! Teraz nastał czerwiec, a wraz z nim porcja rozmaitych propozycji, które dla Was przygotowałam.