JESTEŚ ŁADNA I ZGRABNA. NIE LUBIĘ CIĘ.

Baby to zło. Tak, piszę to ja, kobieta, lecz to jedyna reakcja, na jaką potrafię się zdobyć, gdy obserwuję pewne zachowania kobiet wobec innych przedstawicielek tzw. płci pięknej. Za doskonały przykład niech posłuży tu zamieszanie wokół Anny Lewandowskiej i jej brzucha – jedno zdjęcie (tysiące podobnych każdego dnia pojawiają się w social mediach) doprowadziło do wybuchu strasznej afery, a na Lewandowską wylano hektolitry pomyj. Wiecie, co jest w tym najgorsze? Że robią to głównie kobiety. To nie pierwszy taki przypadek i zapewne nie ostatni. A ja tylko utwierdzam się w przekonaniu, że solidarność jajników to wielka bzdura.

CZERWIEC SIĘ POLECA #7

Maj był zimny i nijaki. Dobrze, że sobie poszedł, lecz nie ma co tak do końca na niego narzekać, bo parę fajnych rzeczy przyniósł. Ot chociażby Warszawskie Targi Książki – imprezę, w której uczestniczyłam po raz pierwszy i byłam mega zadowolona. Mam nadzieję, że w przyszłym roku również się wybiorę – tylko tym razem z walizką na książki. Stadion Narodowy ja i mój brat opuszczaliśmy w sobotę objuczeni jak woły, ale takie zakupy to czysta przyjemność! Teraz nastał czerwiec, a wraz z nim porcja rozmaitych propozycji, które dla Was przygotowałam.

PACHNĄCA NIEDZIELA #1 – DIOR MIDNIGHT POISON

Do stworzenia cyklu „Pachnąca niedziela” przymierzałam się już od dawna, no i w końcu nadszedł czas, by słowa zamienić w czyny. Mój plan jest taki: w każdą ostatnią niedzielę miesiąca będę prezentować Wam jeden zapach pochodzący z mej kolekcji. Ci z Was, którzy już nieco mnie znają, wiedzą iż jestem zafiksowana na punkcie perfum. Z góry uprzedzam – nie znajdziecie tu rzęsistych recenzji różnych pachnideł, ponieważ odbiór rozmaitych aromatów to sprawa szalenie indywidualna. Zależy mi głównie na tym, aby dzielić się z Wami tym, co kocham. Nie ukrywam też, że flakony to niezwykle wdzięczne obiekty do fotografowania, więc mam sposobność „wyżyć się” w tym obszarze.

„OPOWIEŚĆ PODRĘCZNEJ” – OPOWIEŚĆ O KAŻDEJ Z NAS

Po „Opowieść podręcznej” sięgnęłam, gdy przeczytałam o serialu nakręconym na podstawie tej książki. Przyznaję, iż wcześniej nie miałam pojęcia, że taka autorka jak Margaret Atwood w ogóle istnieje – chociaż to szalenie utytułowana pisarka. Ale cóż, czy ja wszystkich muszę znać i o wszystkim wiedzieć? Mniejsza zresztą z tym. Najważniejsze jest to, iż wspomniana powieść zrobiła na mnie ogromne wrażenie – to jedna z najlepszych rzeczy, jakie czytałam. Poruszająca, wstrząsająca, dosadna do bólu. Uruchomiła lawinę myśli, które postanowiłam przelać na wirtualny papier. I tak oto powstał niniejszy tekst.

JAK STAĆ SIĘ SZCZĘŚLIWYM CZŁOWIEKIEM?

Szczęście to pojęcie względne. Każdy z nas definiuje je inaczej, ponieważ postrzegamy świat przez pryzmat indywidualnych doświadczeń. Jednakże co do jednego możemy mieć absolutną pewność – szczęście jest stanem umysłu. I chyba wszyscy zadajemy sobie pytanie o to, jak ów stan osiągnąć, nierzadko szukając odpowiedzi przez całe życie. Tak, wiem, zebrało mi się na egzystencjonalne wynurzenia – ale skoro naszło mnie, to nie zamierzam z tym walczyć. Zatem ja, osoba wciąż ucząca się funkcjonować jako szczęśliwy człowiek, podzielę się z Wami swoimi przemyśleniami – być może wyciągnięcie z nich coś dla siebie.

MAJ SIĘ POLECA #6

Gdy zabrałam się za pisanie tego tekstu, za oknem padał śnieg. Dajecie wiarę? W maju! Masakra jakaś. Chociaż jestem zwolenniczką raczej niższych temperatur, to nawet ja mam już dość tej zimnicy i chciałabym, aby zrobiło się cieplej. Ileż wiosno można? Ileż można na ciebie czekać? Aura sprzyja bardziej zawinięciu się w kocyk aniżeli spacerom, ale cóż, bądźmy dobrej myśli. Dziś przygotowałam dla Was wpis z cyklu „polecam”. Mam nadzieję, że znajdziecie w nim propozycje, które przypadną Wam do gustu.

RZECZ O KOBIETACH I ZAKUPACH W SECOND HANDACH

Dawno, dawno temu, kiedy kury miały kły, a po naszym globie biegały dinozaury, stworzyłam zbiór radosnych opowiastek, któremu nadałam tytuł „Mocne Polaków rozmowy”. Podobnie jak znakomita część mojej twórczości trafił do przysłowiowej szuflady. Pomyślałam jednak, że może warto w końcu zrobić z niego użytek i od czasu do czasu podrzucić Wam jakiś soczysty kąsek. Bardzo prosiłabym, aby narracji w pierwszej osobie nie utożasamiać ze mną – to nie jest żadna autobiografia, lecz luźne przemyślenia na temat ludzkich zachowań w różnych sytuacjach. Nadałam im taką, a nie inną formę. Dziś, moi mili, zrobimy zakupy w second handzie.

PALETA KOLORÓW PANA ZBIGNIEWA – ODSŁONA II

Mój tata uwielbia malowanie. Jest to zajęcie, któremu z przyjemnością poświęca wolny czas – mnie zaś ogromną radość sprawia kupowanie dla niego farb, podobrazi czy pędzelków. Cóż, rękodzielnik rękodzielnika zawsze zrozumie. Szkoda tylko, że swoimi obrazami ojciec nie bardzo chce się chwalić, w związku z czym robię to za niego – uważam, że jest czym. Dlatego też dzisiejszy wpis w całości poświęcam jego twórczości artystycznej.

WIELKANOCNE OZDOBY – JAJA I OBRAZEK ŚWIĄTECZNY

Dziś ciąg dalszy wielkanocnych ozdób – i na tym temat ten zamknę, gdyż u mnie skromnie to się przedstawia. Nie jestem zresztą zwolenniczką produkowania całej masy różnych rzeczy, które potem tylko po kątach zalegają i nie za bardzo wiadomo, co z nimi zrobić. Owszem, można wykorzystać je w przyszłym roku, gotowe dekoracje będą jak znalazł, ale zapewne dopadnie mnie chęć na stworzenie czegoś nowego. Inna sprawa, że do tradycji świątecznych niespecjalnie jestem przywiązana, a poza tym tegoroczna wiosna nie zaczęła się dla mnie zbyt fajnie, co skutecznie ukróciło me rękodzielnicze zapędy.

CUDAKI Z MASY SOLNEJ – KURAKI NIEKONIECZNIE WIELKANOCNE

Witajcie po krótkiej przerwie, której sponsorem były życiowe zawirowania. Wiecie jak to jest… Człowiek planuje sobie różne rzeczy, zapału mu nie brakuje, a los robi na przekór, rach-ciach i skrzydła podcięte. Ostatnie tygodnie dosłownie wydrenowały mnie psychicznie, lecz pora się ogarnąć i spiąć pośladki. W ramach nadrabiania zaległości dziś chciałabym Wam pokazać parę cudaków z masy solnej. Tym razem są to figurki, które świetnie sprawdzą się jako ozdoby na Wielkanoc i nie tylko.