HORTENSJA W KRAINIE ABSURDU

Hortensja usiadła na brzegu kibla i zapłakała. Ciche kwilenie przerodziło się w spazmatyczny szloch wstrząsający obleczonym w workowaty dres ciałem. Hortensja roniła krokodyle łzy nad swym ciężkim losem. Wena twórcza opuściła ją już jakiś czas temu, utrudniając triumfalny powrót na łono blogosfery, a poza tym nasza bohaterka dawno nie czuła się tak oszukana. Tak zawiedziona i zdruzgotana prawdą, która właśnie do niej dotarła. Żyła bowiem dotychczas w przekonaniu, że królem absurdu jest Monty Python – ale okazało się to kłamstwem.

CO WARTO OBEJRZEĆ W MAJU?

W kwestiach serialowych nie dzieje się u mnie ostatnio zbyt wiele nowego. Skupiłam się na oglądaniu głównie kolejnych sezonów produkcji, których tytuły niejednokrotnie już na moim blogu padały. Ich powtarzanie mija się zatem z celem. Na dziś przygotowałam dla Was zatem dwie propozycje do obejrzenia – tylko dwie, ale za to konkretne.

JAK BLOGOWAĆ Z KOTEM?

Czy kojarzycie książkę „Jak żyć z neurotycznym kotem” Stephena Bakera? Jeśli nie, to gorąco ją Wam polecam, chociaż mam całkowitą świadomość tego, że rozbawi ona nade wszystko miłośników kotów. Niemniej naszło mnie ostatnimi czasy na przypomnienie sobie tej jakże zacnej lektury i z tej okazji powstał dzisiejszy wpis.

HAFT KRZYŻYKOWY NA LNIE – DLA KAWOSZA

Przyznam Wam w tajemnicy, że rzadko się zdarza sytuacja, gdy sięgam po nie dokończoną od dłuższego czasu pracę wykonaną haftem krzyżykowym. Takich prac nie ma co prawda dużo, ale jednak się zdarzają. Nie wiem nawet, co sprawia, że ciskam je w kąt. Tak było również i z haftem, który pragnę Wam dziś pokazać – ale w przeciwieństwie do innych miał dużo szczęścia, bo po niemalże dwóch latach zechciałam spojrzeć na niego łaskawym okiem.

ZRÓB SOBIE DOBRZE I POCZYTAJ

Obchodzimy dzisiaj Światowy Dzień Książki, a mówiąc precyzyjniej – Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich. Nie będę na tę okoliczność pisać o najważniejszych dla mnie książkach, bo jest ich naprawdę mnóstwo i mam wątpliwości co do tego czy komuś by się chciało trawić wielostronicowy wywód na ten temat. Ale postanowiłam pokusić się o garść refleksji o książkach i czytelnictwie tak ogólnie.

ZA CO KOCHAM RAMMSTEIN?

Wszystko zaczęło się ładnych kilkanaście lat temu, gdy znajomy z akademika podsunął mi pod nos nagrany na kasecie album „Herzeleid”. Matko jedyna, to było niczym grom z jasnego nieba! Poczułam się tak, jakby ktoś podłączył mnie do prądu pod wysokim napięciem. Nigdy wcześniej – ani zresztą nigdy później – żadna muzyka tak na mnie nie podziałała. Pod jej wpływem znajduję się do dziś. Niechybnie to miłość. I to wielka. Końca jej nie wróżę.

CO WARTO OBEJRZEĆ W KWIETNIU?

I tak oto mili państwo wiosna nam się zrobiła. Słońce przygrzewa, ptaszki ćwierkają, alergeny dają w kość, choć – przynajmniej w moim przypadku – nie tak strasznie jak rok temu. Pogoda sprzyja spacerom i generalnie spędzaniu czasu na świeżym powietrzu, niemniej jeśli w napiętym grafiku znajdziecie parę wolnych chwil, to może warto coś pooglądać?

JA, PRAWDZIWA POLKA, PISZĘ DO POLITYKÓW

Kreślę niniejsze słowa z nieukrywanym wzruszeniem, od którego aż łzy mi się oczach zbierają. Są to łzy radości, gdyż wreszcie doczekałam wspaniałych czasów w mej ukochanej ojczyźnie, kiedy w końcu ktoś postanowił zrobić porządek z szerzącym się wszem i wobec dziwkarstwem, plugastwem i bezeceństwami, które porządnym ludziom mącą w głowach i kierują ich na złą drogę.