7 GRZECHÓW GŁÓWNYCH BLOGOSFERY – MÓJ PRYWATNY RANKING

Nie jestem ekspertem od blogowania i ani mi się śni do tego miana pretendować. Jednakże funkcjonuję w blogosferze od jakiegoś już czasu, więc to i owo widziałam. Dziś chciałabym się z Wami podzielić paroma spostrzeżeniami dotyczącymi tej jakże specyficznej społeczności. W związku z tym na potrzeby niniejszego wpisu sporządziłam całkowicie subiektywne zestawienie 7 grzechów głównych blogosfery.

12 SUBIEKTYWNYCH PRAWD ŻYCIOWYCH

Powiadają, że prawda jest jak rzyć – każdy ma swoją. Nie sposób odmówić słuszności temu twierdzeniu. Niektóre rzeczy powtarzają się w życiu z żelazną konsekwencją – aż człowiek w pewnym momencie zaczyna się zastanawiać czy to z nim jest coś nie tak, czy tak został ustanowiony pewien porządek i tyle. A może to po prostu efekt tego, że na wszystko patrzymy przez pryzmat naszych indywidualnych doświadczeń?

JAK SIĘ ZEMŚCIĆ NA FACECIE?

Twój ukochany mężczyzna to facet pełen uroku, ale zdarzają się takie chwile, gdy masz ochotę go ukatrupić gołymi łapami? Zostawił po sobie syf w łazience, pożarł wszystkie bułki, które kupiłaś na śniadanie, kolejny dzień z rzędu zapomniał o skarpetkach walających się pod łóżkiem? A może przeskrobał coś znacznie gorszego? Chcesz zatem się zemścić – ale tak, by w pięty mu poszło. Zwykły foch? Ciche dni przez tydzień? Odpada. Faceci już dawno zdążyli się na to uodpornić. Wykaż się większą finezją.

DEKALOG KOTA

Kot – istota składająca się z jednostki napędowej wyposażonej w cztery uzbrojone w pazury łapy oraz z kilku podzespołów mających do spełnienia rozmaite zadania. Wyróżniamy m.in. podzespół mruczący, machający czy odpowiedzialny za wchłanianie produktów przeznaczonych do spożycia (i nie tylko). Poszczególne elementy tworzą integralną całość funkcjonującą wedle kilku zasad.

DUSZA MOJA ZAK(J)URZONA

Jest muzyka, która zapada człowiekowi tak głęboko w serce, że staje się na zawsze jego nierozerwalną częścią. Jest jak złodziej kradnący duszę. Obezwładniająca, poruszająca najczulsze struny, sącząca się do umysłu strużką uzależniającej trucizny. Jest niczym narkotyk, bez którego nie sposób żyć. Powietrzem, którego łaknie się wciąż więcej i więcej. Rozprzestrzenia się po ciele jak nieuleczalna choroba, infekuje komórki, miesza się z krwią. Krąży w żyłach, pulsuje pod czaszką, nie pozwala o sobie zapomnieć.

JAK ODZYSKAĆ WENĘ?

Kryzysy to nieodłączne elementy procesu twórczego. Nieważne czy prowadzisz bloga, piszesz książki, dekupażujesz deski, szydełkujesz czy wymyślasz gry komputerowe – na pewno świetnie znasz uczucie, gdy pojawia się blokada i koniec, nie jesteś w stanie wykrzesać z siebie niczego konstruktywnego. Żaden pomysł nie przychodzi do głowy. Mija dzień za dniem i nic się nie dzieje, dopada cię więc coraz większe przygnębienie.

CZY MYŚLENIE CIĘ BOLI?

Siadłam do komputera, by nakreślić parę mądrych słów. I wiem już, że trudno będzie, bo naprawdę ciężko jest wykrzesać z siebie coś sensownego, gdy człowiek patrzy na to, co dzieje się w tym kraju i najzwyczajniej w świecie ma ochotę wyć. Nie ma takiej władzy, która zawsze w stu procentach będzie głosem całego narodu, ale najgorszą rzeczą jest trafić na fanatyków bez reszty zaślepionych, oderwanych od rzeczywistości oraz używających strachu i religii jako narzędzi do manipulowania ludźmi.

OGIEŃ I KRASNALE – CZYLI WEEKEND WE WROCŁAWIU

Do Wrocławia jakoś zawsze miałam nie po drodze. Raz byłam przejazdem i raz przelotem, a gdy planowałam dłuższy pobyt, to stawał się nagle cud i trudności piętrzyły się w tempie zaiste ekspresowym. Ale kiedy gruchnęła wiadomość, że Rammstein przyjeżdża do tego pięknego miasta, pomyślałam sobie: „no nie ma bata, tym razem się uda, choćbym miała zasuwać z kamasza”. Złowieszcze wizje na szczęście się nie ziściły. Samochód, który w ostatnim czasie spłatał nam parę kosztownych psikusów, dał bez problemu radę – a jak by nie patrzeć, ode mnie to prawie 470 km w jedną stronę. Dużo trochę.

DLACZEGO JESTEŚ CHUJEM?

Zbyt wulgarny tytuł? Kobiecie nie przystoi szastać takim słownictwem? I do tego jeszcze publicznie? Cóż, jest mi obojętne, że tak właśnie uważasz. To nie mój problem, bo jeśli miałabym zbytnio brać sobie do serca te wszystkie „bo co ludzie pomyślą”, już dawno wylądowałabym w ciasnym pokoiku bez okien, zakuta w niewygodny kaftan. Miewam gorsze chwile. Kiedy mam dość, kiedy upadam, kiedy durna krytyka rani aż dusza krwawi. Tak, jestem wrażliwa. Tak, bywam słaba. Tak, emocje biorą u mnie górę nad rozumem trochę za często. Ale wiesz co, zawsze się podnoszę i nawet jak życie wali piaskiem w oczy, daję krok naprzód.

PRZECIEŻ JA TYLKO PYTAM!

Ludzie czasem nas wkurzają, mniej lub bardziej, różnie z tym bywa. Niczego nadzwyczajnego w tym nie ma – normalne zjawisko. Jednakże – co zapewne sami przyznacie – są typy, które w doprowadzaniu innych do szewskiej pasji osiągnęły poziom mistrzowski. Zachowania te tłumaczę sobie problemami z poczuciem własnej wartości, chęcią posiadania racji za wszelką cenę oraz udowadniania innym, że jej nie mają – bo inaczej na zdrowy rozum wyjaśnić tego nie umiem. „Przecież ja tylko pytam!” to taki właśnie gatunek – wyjątkowo irytujący i upierdliwy.