BUDAPESZT – MIASTO, KTÓRE WARTO ZOBACZYĆ

W ubiegłym tygodniu miałam sposobność po raz pierwszy odwiedzić Budapeszt. Chociaż zabrakło czasu, by zobaczyć wszystkie ważne atrakcje, a pogoda pokrzyżowała nieco szyki, stolicy Węgier nie sposób odmówić uroku. Na pewno wybiorę się tam jeszcze przynajmniej raz – zwłaszcza, że to niedaleko, a bilet lotniczy można dostać za naprawdę nieduże pieniądze. Uwaga: grunt to mieć dobre towarzystwo, które wynagrodzi wszelakie niedogodności.

GEJOWSKIE OBLICZE KULTURY

Gejowskie motywy w sztuce i kulturze są obecnie mocno rozpowszechnione, żeby nie powiedzieć – modne, gdyż nie sposób oprzeć się wrażeniu, że dziś to jeden z będących na topie trendów. Mnie osobiście on nie przeszkadza, ponieważ nic nie mam do homoseksualistów – to nie orientacja seksualna decyduje o tym, jakim ktoś jest człowiekiem. W każdym bądź razie niniejszy wpis postanowiłam poświęcić kilku gejowskim wątkom w kulturze, które ostatnio przykuły mą uwagę – mam oczywiście świadomość tego, że to generalnie temat rzeka i że został on tu potraktowany bardzo, ale to bardzo wybiórczo.

JAK OCALIŁEM WSZECHŚWIAT?

Nazywam się Kot. Hipolit Kot. Dla ludzi Żarłok, Spaślak, Pan Kłaczek, Śpioch. Ale cóż oni mogą wiedzieć? Widzą jedynie puszystą kulę, która domaga się żarcia i pieszczot, no i może jeszcze ciepłego kocyka. A ja żyję w cieniu. Jestem herosem i niestrudzonym wojownikiem chwacko stawiającym czoła odmętom ciemności. Puszczam jej szelmowskie oko i rozdzieram czarne szaty ostrymi niczym brzytew pazurami. Znany jestem jako Diaboliczny Szpon. Oto moje prawdziwe imię. Oto prawdziwy ja.

SPAL TEN MOST

Wielu ludzi pojawia się w naszym życiu tylko na chwilę. Nie zawsze nawet zapamiętujemy ich twarze – wraz z upływem czasu rysy zacierają się, aż pozostają barwną lub zupełnie nijaką plamą na mapie wspomnień. Z innymi budujemy trwalsze relacje, a ich moc podyktowana jest rozmaitymi przesłankami. Wśród nich są osoby, które robią sporo zamieszania. Wywracają nasz świat do góry nogami, na emocjach grają niczym na trąbce, angażują myśli i uczucia, a potem odchodzą, zostawiając nas z nie lada bajzlem i poharataną psychiką.

DECOUPAGE I ZŁOTE MYŚLI BLOGOWE

Dekupażowanie różnych rzeczy to jedna z moich ukochanych odskoczni od rzeczywistości, która nie zawsze jest piękna i kolorowa. Czasem przygniata rutyną i nadmiarem obowiązków. Dobrze mieć wtedy pod ręką farby, pędzle i serwetki, i jeszcze parę innych rzeczy, by z tego wszystkiego wyczarować coś niebanalnego i unikalnego. Polecam każdemu – choć wiem, że niektórzy uważają, że do rękodzieła artystycznego mają dwie lewe ręce. A przecież to nie tylko decoupage, ale też masa rozmaitych możliwości. Warto spróbować i znaleźć coś dla siebie.

FAKTY O MNIE – KOLEJNA ODSŁONA

W ostatnim czasie spotkały mnie dwa miłe wyróżnienia w ramach Liebster Blog Award – myślę, że zabawa ta jest wszystkim doskonale znana. Pozwólcie jednak, że nie zastosuję się do końca do jej zasad. Z wielką przyjemnością udzielę odpowiedzi na zadane pytania, ale nie będę nominować kolejnych osób. Jak znam siebie, zbyt wiele czasu zajęłoby mi wytypowanie kilkunastu blogów, nie wspominając o ułożeniu sensownych pytań. Tak więc niech zostanie, jak jest.

 

SZARY ODCIEŃ DNA

Ten tekst powstał już jakiś czas temu. Opublikowałam go nawet na swoim starym blogu, ale przypadkiem nawinął mi się dziś pod rękę i doszłam do wniosku, że szkoda by było, gdyby się tak marnował. A dotyczy on niejakiego Christiana Greya, w kwestii którego chwilowo jest spokój, bo żadna ekranizacja książki o nim nie wchodzi do kin. W razie czego będzie na zapas i na okoliczność jakiejś premiery przyda się jak znalazł.

ZŁE WYCHOWANIE

Część krążących w sieci memów – skądinąd cieszących się dużą popularnością i chętnie udostępnianych za pośrednictwem mediów społecznościowych – wzbudza przekonanie o tym, iż pokolenie urodzone w latach 70-tych miało najwspanialsze dzieciństwo pod słońcem i otrzymało wychowanie na medal. Jestem przedstawicielką tegoż pokolenia i wcale owego entuzjazmu nie podzielam. Na pewno było inaczej, ale przecież powiedzieć tak o sobie może każda generacja.

WYLOGOWAĆ SIĘ ZE ŚWIATA

Drażni mnie ten stan. Przyzwyczajony do ciemności wzrok tępo wpatrujący się w sufit. Leżę na wznak i na próżno staram się kontrolować oddech. Wciśnięta w poduszkę głowa pęka od nadmiaru pytań i wątpliwości bombardujących szare komórki z siłą burzliwego gradobicia. Znów wszystko się we mnie kotłuje. Znów sen nie przychodzi, choć powieki ciążą i tak strasznie chce mi się spać.

W IMIĘ ZDROWIA UCZNIA

Poziom współczesnej edukacji w Polsce to temat rzeka, którego – jak podejrzewam – nie dałoby się wyczerpać nawet w kilku opasłych tomiskach. Urzędnicy co i rusz zaskakują różnymi niesamowitymi pomysłami wzbudzającymi poważne wątpliwości co do umiejętności racjonalnego i zdroworozsądkowego myślenia. Od jakiegoś już czasu mocno wałkowane są kwestie związane ze zdrowiem uczniów – bo mamy w kraju epidemię otyłości, trzeba zatem sprawić, by towarzystwo zaczęło się ruszać i sięgać po fit żarcie.