ZDEKUPAŻOWANE DESECZKI CEBULÓWKI

Ostatnimi czasy wracam powoli do dekupażowania. Po nieco dłuższej przerwie sprawia mi to niesamowitą przyjemność. Tak to jest, że wena nie zawsze dopisuje, ale wtedy nie staram się robić czegokolwiek na siłę, ponieważ efekty są dokładnie odwrotne od zamierzonych. Odłożyć, przeczekać, skierować uwagę w innym kierunku – u mnie to się sprawdza. I w pewnym momencie chęci wracają same – razem z nowymi pomysłami.

WENECJA – MIASTO DO POKOCHANIA

Gdyby ktoś mnie zapytał, z czym kojarzy mi się Wenecja, odpowiedziałabym, że z zapachem nowej, skórzanej galanterii. Z piękną architekturą, nagrzanymi słońcem murami i unoszącym się w powietrzu aromatem wspaniałego jedzenia. Z chłodnawą bryzą przyjemnie muskającą twarz podczas leniwego spaceru. Z gwarem turystów i szeptem historii, której oddech nieustannie czuć na plecach. I z najbardziej obłędnymi, jakie do tej pory jadłam, lodami – zwłaszcza czekoladowymi.

REGULAMIN DLA MĘŻCZYZN-KIBICÓW NA EURO 2016

Nie jestem fanką piłki nożnej, więc i trwające właśnie mistrzostwa nie wzbudzają z mojej strony zainteresowania. Niemniej powstające z tej okazji memy nie uchodzą uwadze – trudno zresztą, żeby uchodziły, skoro cały Facebook jest nimi wytapetowany. W oczy rzucił mi się zwłaszcza regulamin dla kobiet obowiązujący przez czas trwania EURO 2016. Szkoda by było, gdyby panowie poczuli się dyskryminowani z powodu braku podobnych regulacji stworzonych z myślą o nich.

HORTENSJA W KRAINIE ABSURDU

Hortensja usiadła na brzegu kibla i zapłakała. Ciche kwilenie przerodziło się w spazmatyczny szloch wstrząsający obleczonym w workowaty dres ciałem. Hortensja roniła krokodyle łzy nad swym ciężkim losem. Wena twórcza opuściła ją już jakiś czas temu, utrudniając triumfalny powrót na łono blogosfery, a poza tym nasza bohaterka dawno nie czuła się tak oszukana. Tak zawiedziona i zdruzgotana prawdą, która właśnie do niej dotarła. Żyła bowiem dotychczas w przekonaniu, że królem absurdu jest Monty Python – ale okazało się to kłamstwem.

CO WARTO OBEJRZEĆ W MAJU?

W kwestiach serialowych nie dzieje się u mnie ostatnio zbyt wiele nowego. Skupiłam się na oglądaniu głównie kolejnych sezonów produkcji, których tytuły niejednokrotnie już na moim blogu padały. Ich powtarzanie mija się zatem z celem. Na dziś przygotowałam dla Was zatem dwie propozycje do obejrzenia – tylko dwie, ale za to konkretne.