CO WARTO OBEJRZEĆ W KWIETNIU?

I tak oto mili państwo wiosna nam się zrobiła. Słońce przygrzewa, ptaszki ćwierkają, alergeny dają w kość, choć – przynajmniej w moim przypadku – nie tak strasznie jak rok temu. Pogoda sprzyja spacerom i generalnie spędzaniu czasu na świeżym powietrzu, niemniej jeśli w napiętym grafiku znajdziecie parę wolnych chwil, to może warto coś pooglądać?

JA, PRAWDZIWA POLKA, PISZĘ DO POLITYKÓW

Kreślę niniejsze słowa z nieukrywanym wzruszeniem, od którego aż łzy mi się oczach zbierają. Są to łzy radości, gdyż wreszcie doczekałam wspaniałych czasów w mej ukochanej ojczyźnie, kiedy w końcu ktoś postanowił zrobić porządek z szerzącym się wszem i wobec dziwkarstwem, plugastwem i bezeceństwami, które porządnym ludziom mącą w głowach i kierują ich na złą drogę.

MÓJ HAFT KRZYŻYKOWY – ODSŁONA DRUGA

Witajcie w piątkowe popołudnie! Część z Was z pewnością pochłonięta jest świątecznymi przygotowaniami, w związku z czym postanowiłam nie porażać dziś tematami ciężkiego kalibru. Pokusiłam się za to o kolejny wpis poświęcony rękodziełu artystycznemu – a mówiąc dokładniej, moim pracom wykonanym haftem krzyżykowym. Niejednokrotnie wspominałam na blogu, że jest to jedna z moich ukochanych technik, ale niestety nie mogę jej póki co poświęcać tyle czasu, ile bym chciała.

BLISKIE SPOTKANIA Z DECOUPAGE

Dobrymi chęciami – jak mawiają – piekło jest wybrukowane. Trudno się nie zgodzić, ponieważ w powiedzeniu tym jest mnóstwo prawdy. Jeśli chęci nie idą w parze z działaniem, nie są niczym więcej jak pobożnymi życzeniami. Niemniej jednak bez nich nie ma mowy o ruszeniu z czymkolwiek – i tyczy się to wszystkiego, w tym również i rękodzieła artystycznego. Bohaterem niniejszego tekstu będzie decoupage – w kontekście tychże chęci właśnie.

GDY ZŁO PRZEMAWIA GŁOSEM KAPŁANA

Inspiracją do napisania dzisiejszego tekstu stał się dla mnie głośny film „Spotlight”, który niedawno obejrzałam. Wstrząsnął mną do głębi – zwłaszcza, że dotyczy trudnego i jednocześnie niewygodnego dla wielu osób tematu pedofilii wśród katolickich księży. Polecam go każdemu, choć zdaję sobie sprawę z tego, że ci co bardziej przewrażliwieni na punkcie jakichkolwiek kwestii oscylujących wokół kościoła mogą mieć problem z przyjęciem do wiadomości pewnych faktów.

INSPIRACJA MA TWARZ KOBIETY

Dzień Kobiet to świetna okazja ku temu, by przystanąć na moment i pomyśleć o inspirujących nas kobietach. Może być to znana aktorka, światowej sławy pisarka czy mieszkająca piętro niżej sąsiadka, która pomimo licznych kłód rzucanych jej pod nogi przez los pokonuje swą drogę z radością i niezwykłym optymizmem. Dla mnie jedną z takich kobiet była – i już na zawsze będzie – moja ukochana babcia Tamara.

MOTYWACJA POTRZEBNA OD ZARAZ

Podobno publiczne zadeklarowanie się do zrobienia czegoś działa niczym solidny kop motywacyjny. Piszę „podobno”, ponieważ póki co nie miałam sposobności przekonać się o słuszności tegoż stwierdzenia na własnej skórze. Postanowiłam jednakże to zmienić, a wszystko w szczytnym celu, jakim jest walka z lenistwem i rozmaitej maści wymówkami. Bo w końcu jeśli powiesz człowieku „a”, to wypadałoby powiedzieć również i „b”.

CO WARTO OBEJRZEĆ W MARCU?

Luty na blogu był ubogi, jeśli chodzi o posty – a wszystko za sprawą kłopotów natury zdrowotnej, które niestety bardzo skutecznie pokrzyżowały wiele moich planów. Mam nadzieję, że marzec przyniesie tendencję wzrostową, a rozpocząć nowy miesiąc postanowiłam od wpisu filmowego – dziś utrzymanego w nieco innej formule aniżeli poprzednie teksty, które dotychczas ukazały się w ramach tej serii.

W POGONI ZA ZACZAROWANYM KRÓLIKIEM

Alicja w Krainie Czarów” jest jedną z moich ulubionych powieści. Ubóstwiam również film nakręcony na jej motywach przez Tima Burtona. Dla samego Deppa w roli Kapelusznika zdecydowanie warto go obejrzeć, a to nie wszystkie jego walory. Niemniej nie o filmie chciałam tu prawić, a o swoich pracach, w których wykorzystałam motyw Białego Królika pochodzący z oryginalnych ilustracji do książki autorstwa Johna Tenniela.