9 ODJECHANYCH AKCESORIÓW DLA KOTÓW I PSÓW Z ALIEXPRESS

Pomysł na ten wpis narodził się zupełnie spontanicznie, gdy odpaliłam AliExpress w celu przejrzenia dla rozrywki paru stron. Odwiedziłam kategorię Home & Garden i mą ciekawość natychmiast wzbudziła zakładka Pet Products. A co mi tam, pomyślałam, zerknę. Po trzech minutach siedziałam i ryczałam ze śmiechu – sporo jest rzeczy normalnych (w sensie: nie wzbudzających nadmiernych emocji), ale natrafić można na istne perełki błyszczące niczym gwiazdy na nocnym nieboskłonie. Pomyślałam sobie, że byłabym świnią, gdybym nie podzieliła się z Wami swymi odkryciami. Może i Was ów wpis rozbawi – taki bowiem był mój zamysł, gdy zabrałam się za pisanie.

CZYTAJ DALEJ

RZECZ O UPRAWIE TRUSKAWEK – CZYLI JAK ZOSTAĆ KRÓLEM FARMY NA FACEBOOKU

Dawno nie było już na blogu żadnej radosnej opowiastki, a wiem, że lubicie je czytać. Śpieszę zatem nadrobić zaległości – dzisiaj kolejna historyjka z cyklu „Mocne Polaków rozmowy”. Zgodnie z tradycją przypominam, że nie jest to seria autobiograficzna, proszę zatem nie dopatrywać się drugiego, trzeciego etc. dna – no dobra, w przypadku tego konkretnego odcinka sama dla siebie byłam inspiracją, aczkolwiek lwia część niniejszego opowiadanka to literacka fikcja. Niemniej bohaterki przemawiającej w pierwszej osobie liczby pojedynczej nie utożsamiajcie ze mną. Dziś zapraszam Was do wirtualnego świata facebookowych gier.

CZYTAJ DALEJ

OGARNIĘCIE ŻYCIA – JEDEN WAŻNY POWÓD, DLA KTÓREGO CI NIE WYCHODZI

Rok 2017 był dla mnie bardzo trudnym rokiem. Najgorszym z dotychczasowych. Doświadczyłam ogromnej straty, z którą nie potrafię się pogodzić i wątpię czy kiedykolwiek to nastąpi. Nie robię (od dawna) noworocznych postanowień i nie przyrzekam światu, że nowy rok będzie lepszy od poprzedniego – mnóstwo rzeczy odbywa się bez naszego udziału, a los nierzadko rzuca nam kłody pod nogi i mając za nic nasze plany, paskudnie je krzyżuje. Więc na najbliższe lata pragnę po prostu spokoju, a jeśli ma się coś zadziać, to proszę, niech się dzieje – byle w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Bólu i łez mam dość. 

CZYTAJ DALEJ

RZECZ O ŚWIĄTECZNYM SPOTKANIU – RODZINA WIE LEPIEJ

Zapraszam Was na kolejną odsłonę cyklu „Mocne Polaków rozmowy”. Skoro Boże Narodzenie za pasem, to i tekst jest w stosownym klimacie – ale bez słodkiego pierdzenia i piania z zachwytu, jakie to święta są cudowne i wspaniałe. Wielu z nas – choć za nic w świecie się do tego publicznie nie przyzna – na samą myśl o grudniowych spotkaniach w większym gronie rodzinnym dostaje drgawek. I najchętniej zakopałoby się pod kocem zamiast słuchać dennych kawałów wujka Janusza, odpowiadać na pytania upierdliwej cioci Grażyny czy z anielskim spokojem i sztucznym uśmiechem przyklejonym do twarzy tolerować wybryki rozwydrzonych siostrzeńców. W imię czego często znosimy rzeczy, na które wcale nie mamy ochoty? W imię tzw. tradycji – tym bardziej, że zobowiązania rodzinne mają ogromną moc. Standardowo przypominam, że opowiastki składające się na cały wspomniany cykl nie są autobiograficznymi historyjkami.

CZYTAJ DALEJ

RZECZ O RELACJACH DAMSKO-MĘSKICH Z KAWĄ W TLE

Na dobry początek ostatniego listopadowego weekendu przygotowałam dla Was kolejną opowiastkę z serii „Mocne Polaków rozmowy” – cyklu, który stworzyłam już jakiś czas temu i który do tej pory leżakował w przysłowiowej szufladzie, cierpliwie czekając na dzień, kiedy łaskawie zechcę ujawnić go światu. To już trzecia jego odsłona na blogu – obiecuję, że będzie ich więcej. Na okoliczność niniejszej publikacji znowu niczym mantrę powtarzam, że historyjki te nie są żadną autobiografią, a jedynie wypadkową różnych obserwacji i mojej wyobraźni. Tak więc proszę nie doszukiwać się tu nie wiadomo czego. Dziś zapraszam Was na kawę.

CZYTAJ DALEJ