CZASEM TRZEBA BYĆ JAK HARDKOROWY KOKSU, A CZASEM POWIEDZIEĆ „PAS”

Jedną z najważniejszych zasad, jakie musi opanować pokerzysta aspirujący do miana co najmniej przyzwoitego gracza, jest umiejętność pasowania. Wydaje się to proste: nie przyżarło, karty ewidentnie nie współpracują, nie masz pomysłu na rozegranie ręki, więc ją zrzucasz i czekasz na następne rozdanie, bacznie obserwując to, co dzieje się przy stole. Jednakże w praktyce sprawa jest o wiele bardziej skomplikowana, bo niejednokrotnie głupia duma i emocje biorą górę nad rozsądkiem i logicznym myśleniem. W rezultacie okazuje się, że siedzisz po uszy w gównie i zastanawiasz się: „Co ja do cholery robię w tym rozdaniu? Przecież nie powinno mnie tu być!”. 

CZYTAJ DALEJ

VINCENT NA WYPASIE, MARY JANE I ARCHITEKTONICZNY SZNYT – CZYLI MOJE WRAŻENIA Z WYCIECZKI DO HOLANDII

Jak ładnie i składnie mam napisać o kraju, który mnie onieśmielił i nieco sponiewierał psychicznie? Mam świadomość, że inaczej odbiera go turysta przyjeżdżający na parę dni, a inaczej osoba mieszkająca w nim na stałe i że oprócz plusów medal ma ciemne strony. Nie wydaje mi się, aby na świecie istniało idealne, pozbawione jakichkolwiek wad miejsce, niemniej przyjeżdżając nawet na bardzo krótki czas do Holandii, nie sposób nie zwrócić uwagi na jedną niezwykle charakterystyczną rzecz. Na unoszący się w powietrzu zapach wolności. Wyobraź sobie, że wsiadasz w samolot, lecisz niecałe dwie godziny i lądujesz w zupełnie innej rzeczywistości.

CZYTAJ DALEJ

9. WARSZAWSKIE TARGI KSIĄŻKI – MINI FOTORELACJA

Warszawskie Targi Książki to świetna impreza – wybrać się na nią powinien każdy, kto kocha czytać. Jestem pod wrażeniem nie tylko niezłej organizacji, ale i tego, że odwiedzających nie brakuje – co daje wiarę w to, że czytelnictwo w naszym kraju nie wydało jeszcze ostatniego tchnienia, choć niestety sytuacja jest daleka od ideału. Tegoroczna edycja odbyła się w dniach 17-20 maja – zdania na jej temat są bardzo podzielone. Z pewnością można poprawić to i owo, ale uważam, że opinię o wydarzeniu najlepiej wyrobić sobie samodzielnie. Ubolewam nad tym, że mogłam przyjść tylko w niedzielę – z paru względów strasznie szkoda było mi soboty, ale cóż, nie zawsze ma się to, czego się chce. Tak czy inaczej jestem zadowolona. Zapraszam Was do obejrzenia mini fotorelacji z tejże niedzieli. Tym razem nietypowo, bo nie w kolorze. Pstrykałam iPhone’em 6.

CZYTAJ DALEJ

HAJS, QUADY I AJFONY – CZYLI RZECZ O KOMUNII PO POLSKU

Przyznam się Wam do czegoś. Zupełnie zapomniałam o tym opowiadanku. Przypomniałam sobie o jego istnieniu dopiero podczas przeglądania zawartości pliku zatytułowanego „Mocne Polaków rozmowy”. Co za odkrycie, pomyślałam, przecież w maju są komunie – tekst na bloga jak znalazł! Osobom zaglądającym tu od jakiegoś czasu wspomniany cykl jest już dobrze znany. Potępiam w nim hipokryzję, zachowania trącące dulszczyzną i parę innych rzeczy charakterystycznych dla polskiej rzeczywistości – powodują u mnie reakcję alergiczną, więc będę je piętnować bez względu na to czy komuś się to podoba, czy nie. W tym miejscu wypadałoby jeszcze dodać standardową formułkę o tym, aby narracji w pierwszej osobie nie utożsamiać ze mną – ale niektórzy i tak „wiedzą swoje” (często nie czytają dokładnie wstępu). Więc myślcie sobie na ten temat, co chcecie – nie zamierzam wyprowadzać Was z błędu.

CZYTAJ DALEJ

9 ODJECHANYCH AKCESORIÓW DLA KOTÓW I PSÓW Z ALIEXPRESS

Pomysł na ten wpis narodził się zupełnie spontanicznie, gdy odpaliłam AliExpress w celu przejrzenia dla rozrywki paru stron. Odwiedziłam kategorię Home & Garden i mą ciekawość natychmiast wzbudziła zakładka Pet Products. A co mi tam, pomyślałam, zerknę. Po trzech minutach siedziałam i ryczałam ze śmiechu – sporo jest rzeczy normalnych (w sensie: nie wzbudzających nadmiernych emocji), ale natrafić można na istne perełki błyszczące niczym gwiazdy na nocnym nieboskłonie. Pomyślałam sobie, że byłabym świnią, gdybym nie podzieliła się z Wami swymi odkryciami. Może i Was ów wpis rozbawi – taki bowiem był mój zamysł, gdy zabrałam się za pisanie.

CZYTAJ DALEJ