ŚMIERĆ PRZYCHODZI ZA SZYBKO

10 października, wieczorem, odszedł mój Tata. Lekarzom – pomimo ogromnego wysiłku i nadludzkich wręcz starań – nie udało się uratować Mu życia. Do mnie dopiero zaczyna powoli docierać, że Go nie ma. Że już nie napijemy się kawy, nie pogadamy o udanych grzybobraniach czy pomysłach na obrazy, nie zasiądziemy razem do stołu czy nawet nie posprzeczamy się. Nie potrafię znaleźć słów, które mogłyby opisać to, jak się czuję. Dusza mi krwawi, jestem w podłym nastroju. To, co przeczytacie poniżej, nawet w bardzo małej części nie odzwierciedla mojego stanu. Dlaczego postanowiłam podzielić się z Wami tymi zapiskami? Ponieważ w naszym społeczeństwie śmierć jest tematem tabu, a ja najzwyczajniej w świecie muszę spuścić trochę pary, bo inaczej się ugotuję.

CZYTAJ DALEJ

WYDAJE CI SIĘ, ŻE MASZ CZAS NA WSZYSTKO? RACJA, WYDAJE CI SIĘ.

Po miesięcznej przerwie nie jest łatwo wrócić do pisania, lecz powiem Wam, że w tym czasie nic nie układało się jak powinno. Takie bywają uroki życia, które nie zawsze zachwyca. Niekiedy wyciąga pazury i pokazuje mroczne oblicze. A przy okazji zmusza człowieka do różnorakich przemyśleń. Do zatrzymania się i zastanowienia nad sobą. Tego nam w codziennym pędzie brakuje. Tak, sponsorem dzisiejszego wpisu jest hasło „na rozkminy mi się zebrało”, więc jak ktoś nie ma chęci brnąć przez me wynurzenia, niech nie czyta.

CZYTAJ DALEJ

RZECZ O WYPRAWIE KRZYŻOWEJ – CZYLI O RODZINNYCH ZAKUPACH

Drodzy! Jakiś czas temu pisałam Wam o stworzonym kiedyś cyklu zatytułowanym „Mocne Polaków rozmowy”. Szkoda, żeby leżał w przysłowiowej szufladzie i się kurzył, w związku z czym wyciągnęłam z niego losowo drugą historyjkę, którą pragnę dziś Wam zaprezentować. Przypominam jednocześnie, aby narratorki nie utożsamiać ze mną – opowiastki są co prawda inspirowane prawdziwymi zdarzeniami i ludźmi, ale nie stanowią mojej autobiografii, bohaterowie są fikcyjni. Zadaniem tychże opowiastek jest tylko i wyłącznie piętnować pewne zachowania. Wszystko jasne? No to świetnie! Zapraszam do czytania. Endżoj!

CZYTAJ DALEJ

JESTEŚ ŁADNA I ZGRABNA. NIE LUBIĘ CIĘ.

Baby to zło. Tak, piszę to ja, kobieta, lecz to jedyna reakcja, na jaką potrafię się zdobyć, gdy obserwuję pewne zachowania kobiet wobec innych przedstawicielek tzw. płci pięknej. Za doskonały przykład niech posłuży tu zamieszanie wokół Anny Lewandowskiej i jej brzucha – jedno zdjęcie (tysiące podobnych każdego dnia pojawiają się w social mediach) doprowadziło do wybuchu strasznej afery, a na Lewandowską wylano hektolitry pomyj. Wiecie, co jest w tym najgorsze? Że robią to głównie kobiety. To nie pierwszy taki przypadek i zapewne nie ostatni. A ja tylko utwierdzam się w przekonaniu, że solidarność jajników to wielka bzdura.

CZYTAJ DALEJ

„OPOWIEŚĆ PODRĘCZNEJ” – OPOWIEŚĆ O KAŻDEJ Z NAS

Po „Opowieść podręcznej” sięgnęłam, gdy przeczytałam o serialu nakręconym na podstawie tej książki. Przyznaję, iż wcześniej nie miałam pojęcia, że taka autorka jak Margaret Atwood w ogóle istnieje – chociaż to szalenie utytułowana pisarka. Ale cóż, czy ja wszystkich muszę znać i o wszystkim wiedzieć? Mniejsza zresztą z tym. Najważniejsze jest to, iż wspomniana powieść zrobiła na mnie ogromne wrażenie – to jedna z najlepszych rzeczy, jakie czytałam. Poruszająca, wstrząsająca, dosadna do bólu. Uruchomiła lawinę myśli, które postanowiłam przelać na wirtualny papier. I tak oto powstał niniejszy tekst.

CZYTAJ DALEJ