Nazywam się Monika Dudzik i pozwól, że coś Ci powiem. Nie musisz żyć pod dyktando innych. Nie jesteś autobusem na żądanie, który zatrzymuje się dokładnie tam, gdzie ktoś sobie tego zażyczy. Bez względu na to, w jakim punkcie teraz się znajdujesz, zawsze możesz coś zmienić. Zawsze możesz zwolnić i zadać sobie jedno bardzo ważne pytanie: „czy jestem tu, gdzie naprawdę chcę być?”. Nie musisz podążać w tym samym kierunku, co większość ludzi, nie musisz na siłę wciskać się w ramy, do których kompletnie nie pasujesz. Utartym schematom i tłumowi możesz pokazać środkowy palec, uśmiechnąć się, a następnie skręcić i ruszyć własną drogą. Niespiesznie, dokładnie w takim tempie, jakie Tobie odpowiada. Czy będzie łatwo? Nie. Czy będzie warto? Tak.

 

Banalne słowa. Niby takie oczywiste. Bez większego trudu przechodzą przez gardło, lecz wdrożenie ich w praktykę to zupełnie inna bajka. Co ja o tym wiem? Wierz mi lub nie, ale sporo. Parę ładnych lat temu byłam typową Dżesiką cierpiącą na zajebisty dupościsk. Dopadał mnie przy wielu okazjach, a było ich od zatrzęsienia. Tak to wtedy postrzegałam i nie potrzebowałam dużo, aby się zagotować – ze złości, z zazdrości, z gniewu. Nadeszło jednak olśnienie. Nie pamiętam już, co stało się impulsem do zmian. To zresztą nie ma w tej chwili znaczenia – grunt, że ów impuls w ogóle się pojawił. I wiesz, co Ci powiem? Nie byłam wówczas dwudziestoparoletnią młódką, ale kobietą po trzydziestce. Dziś mam na karku czterdziestkę z haczykiem i odkrywam siebie na nowo. Czasem Dżesika się odezwie, lecz przestałam z nią walczyć – zaakceptowałam to, że jest częścią mnie. Ba, nawet się zakumplowałyśmy, a ja mam niezły pretekst do opowiadania zabawnych historyjek.

 

Nie zamierzam Cię nawracać na „właściwą” drogę, ponieważ wyłącznie Ty decydujesz o tym, co jest dla Ciebie właściwe. Poza tym nie mam zapędów, aby stać się motywacyjnym coachem. Ja pragnę tylko pokazać, że życie to przygoda – nie bez powodu słowa te wybrałam na motto swojego bloga. Podobnie i jego nazwa nie jest dziełem przypadku. Uważam bowiem, że sztuką jest odnajdowanie radości w codzienności, która nie zawsze odpowiada naszym wyobrażeniom. Kocham rękodzieło artystyczne – zajmuję się nim od kilkunastu lat. Uwielbiam perfumy – zapach jest niczym druga skóra, bez niej czuję się naga. Lubię relaksować się przy dobrej książce czy serialu, nie pogardzę pysznym jedzeniem. Bacznie obserwuję ludzi i otaczającą mnie rzeczywistość, którą komentuję z humorem i ironią. Nie znoszę bylejakości, polaczkowatości, dulszczyzny i hipokryzji. I o tym właśnie piszę na blogu. To moja przygoda.

 

Fot. Joanna Głodek – Fotografia