ZAKŁADKI DO KSIĄŻEK DIY – PTASIORY CZ. 2

Zakładek do książek diy nigdy dość, prawda? Dziś pragnę pokazać Wam trzy nowe propozycje z namalowanymi przeze mnie ptasiorami w rolach głównych. Do ich wykonania wykorzystałam bazy z grubej tektury modelarskiej oraz farby akrylowe, kredki Derwent Inktense (kocham!), tusze Archival i papiery do scrapbookingu plus lakier do zabezpieczenia prac. Jako tła do zdjęć posłużyły mi…

MÓJ HAFT KRZYŻYKOWY – ODSŁONA DRUGA

Witajcie w piątkowe popołudnie! Część z Was z pewnością pochłonięta jest świątecznymi przygotowaniami, w związku z czym postanowiłam nie porażać dziś tematami ciężkiego kalibru. Pokusiłam się za to o kolejny wpis poświęcony rękodziełu artystycznemu – a mówiąc dokładniej, moim pracom wykonanym haftem krzyżykowym. Niejednokrotnie wspominałam na blogu, że jest to jedna z moich ukochanych technik,…

BLISKIE SPOTKANIA Z DECOUPAGE

Dobrymi chęciami – jak mawiają – piekło jest wybrukowane. Trudno się nie zgodzić, ponieważ w powiedzeniu tym jest mnóstwo prawdy. Jeśli chęci nie idą w parze z działaniem, nie są niczym więcej jak pobożnymi życzeniami. Niemniej jednak bez nich nie ma mowy o ruszeniu z czymkolwiek – i tyczy się to wszystkiego, w tym również…

W POGONI ZA ZACZAROWANYM KRÓLIKIEM

„Alicja w Krainie Czarów” jest jedną z moich ulubionych powieści. Ubóstwiam również film nakręcony na jej motywach przez Tima Burtona. Dla samego Deppa w roli Kapelusznika zdecydowanie warto go obejrzeć, a to nie wszystkie jego walory. Niemniej nie o filmie chciałam tu prawić, a o swoich pracach, w których wykorzystałam motyw Białego Królika pochodzący z…

DECOUPAGE I ZŁOTE MYŚLI BLOGOWE

Dekupażowanie różnych rzeczy to jedna z moich ukochanych odskoczni od rzeczywistości, która nie zawsze jest piękna i kolorowa. Czasem przygniata rutyną i nadmiarem obowiązków. Dobrze mieć wtedy pod ręką farby, pędzle i serwetki, i jeszcze parę innych rzeczy, by z tego wszystkiego wyczarować coś niebanalnego i unikalnego. Polecam każdemu – choć wiem, że niektórzy uważają,…

CZY MASZ ODWAGĘ ŻYĆ BEZ OGRANICZEŃ?

Burza w ciągu upalnego dnia to istne zbawienie. Pozwala odetchnąć od lejącego się z nieba żaru. Rześkie, pachnące krystaliczną świeżością powietrze przynosi ulgę i ochłodzenie. Często siedzę wtedy na balkonie i pozwalam przyjemnym podmuchom pieścić zmęczoną gorącem twarz. Spragniona skóra łakomie chłonie wilgoć wściekle zacinających kropli. Koi mnie cudowna, błoga lekkość bytu. Czuję się całkowicie…