GRZANKI Z FIGAMI I MARYNOWANĄ MOZZARELLĄ

Często mam tak, że nachodzi mnie chęć na zjedzenie czegoś dobrego, ale nie potrafię określić, co dokładnie jest mi potrzebne. Może to, może tamto, może jeszcze coś innego? Myślę, że każdego od czasu do czasu nawiedzają takie dylematy. Powiem Wam jedno – smaczna grzaneczka to lek na całe zło! I o tyle jest praktyczna, że jako dodatki sprawdzają się różne pyszności, w zależności od tego, co mamy w lodówce. Moja dzisiejsza propozycja to fantastyczne grzanki z piekarnika z mozzarellą i figami.

 

12 SUBIEKTYWNYCH PRAWD ŻYCIOWYCH

Powiadają, że prawda jest jak rzyć – każdy ma swoją. Nie sposób odmówić słuszności temu twierdzeniu. Niektóre rzeczy powtarzają się w życiu z żelazną konsekwencją – aż człowiek w pewnym momencie zaczyna się zastanawiać czy to z nim jest coś nie tak, czy tak został ustanowiony pewien porządek i tyle. A może to po prostu efekt tego, że na wszystko patrzymy przez pryzmat naszych indywidualnych doświadczeń?

PAŹDZIERNIK SIĘ POLECA! #1

Lubię październik. Z wielu powodów – ot, chociażby dlatego, że obchodzę w tym miesiącu urodziny. Z pogodą co prawda różnie bywa, ale mi to jakoś specjalnie nie przeszkadza. Doszłam do wniosku, iż warto powrócić do wpisów polecających to i owo – głównie będą to filmy i seriale, ale nie zabraknie też książek. Przygotowałam dla Was zatem parę propozycji, które w ostatnim czasie przykuły mą uwagę.

15 SUBIEKTYWNYCH PRAWD ŻYCIOWYCH

Osławione prawa Murphy’ego są chyba wszystkim znane doskonale – zarówno od strony teoretycznej, jak i praktycznej. Mnie zainspirowały do stworzenia własnego zestawu prawd życiowych odnoszących się do zdarzeń, które przytrafiają mi się z żelazną konsekwencją – i im właśnie poświęcony jest dzisiejszy wpis. Serdecznie zachęcam Was do układania podobnych list – zapewniam, że to niezła zabawa. Nie wykluczam pojawienia się podobnych postów w przyszłości.

DECOUPAGE I ZŁOTE MYŚLI BLOGOWE

Dekupażowanie różnych rzeczy to jedna z moich ukochanych odskoczni od rzeczywistości, która nie zawsze jest piękna i kolorowa. Czasem przygniata rutyną i nadmiarem obowiązków. Dobrze mieć wtedy pod ręką farby, pędzle i serwetki, i jeszcze parę innych rzeczy, by z tego wszystkiego wyczarować coś niebanalnego i unikalnego. Polecam każdemu – choć wiem, że niektórzy uważają, że do rękodzieła artystycznego mają dwie lewe ręce. A przecież to nie tylko decoupage, ale też masa rozmaitych możliwości. Warto spróbować i znaleźć coś dla siebie.

FAKTY O MNIE – KOLEJNA ODSŁONA

W ostatnim czasie spotkały mnie dwa miłe wyróżnienia w ramach Liebster Blog Award – myślę, że zabawa ta jest wszystkim doskonale znana. Pozwólcie jednak, że nie zastosuję się do końca do jej zasad. Z wielką przyjemnością udzielę odpowiedzi na zadane pytania, ale nie będę nominować kolejnych osób. Jak znam siebie, zbyt wiele czasu zajęłoby mi wytypowanie kilkunastu blogów, nie wspominając o ułożeniu sensownych pytań. Tak więc niech zostanie, jak jest.

 

SZARY ODCIEŃ DNA

Ten tekst powstał już jakiś czas temu. Opublikowałam go nawet na swoim starym blogu, ale przypadkiem nawinął mi się dziś pod rękę i doszłam do wniosku, że szkoda by było, gdyby się tak marnował. A dotyczy on niejakiego Christiana Greya, w kwestii którego chwilowo jest spokój, bo żadna ekranizacja książki o nim nie wchodzi do kin. W razie czego będzie na zapas i na okoliczność jakiejś premiery przyda się jak znalazł.

RÓWNINA KODEŃSKA – PIĘKNE MIEJSCE NAD BUGIEM

Ostatni weekend wakacji był niezwykle przyjemny i słoneczny. Idealny na wycieczkę. Nie trzeba daleko wyjeżdżać, by zobaczyć coś ciekawego. Po raz kolejny utwierdziłam się w przekonaniu, że Lubelszczyzna – moje rodzinne strony – jest wyjątkowa i ma swój niepowtarzalny klimat. Nie jest to region tak popularny z turystycznego punktu widzenia jak chociażby Mazury, Pomorze czy Podhale – a szkoda, bo nie brakuje mu walorów. Najlepiej, jeśli sami je docenicie, gdy tu zawitacie i koniecznie spędzicie trochę czasu nad Bugiem.

38 PORAŻAJĄCYCH FAKTÓW O MONICE D.

I tak oto nadeszła wiekopomna chwila, gdy postanowiłam popełnić wpis z cyklu „fakty o mnie”. Lubię czytać tego typu posty na blogach – zwłaszcza, jeśli są napisane z przysłowiowym jajem. W związku z tym uznałam, że i tu solidniejsza dawka ekshibicjonizmu nie zaszkodzi. Poza tym bloger jest w pewnym sensie ekshibicjonistą – czy się to komuś podoba, czy nie. Przyrzekam uroczyście, że treść dzisiejszych wywodów to prawda i tylko prawda.