BANKSY – LEGENDA MALOWANA SPRAYEM

Od dawna marzyłam o tym, aby na własne oczy zobaczyć prace Banksy’ego. Zakochałam się w nich już wiele lat temu – to był szybki strzał. W moim przypadku jest tak, że albo dana forma ekspresji artystycznej przemawia do mnie od razu, albo nie przemawia wcale. Zdarza się co prawda, że „zaskoczy” przy drugim czy nawet trzecim podejściu, ale są to niezmiernie rzadkie sytuacje. Twórczość Banksy’ego kocham za prostotę i mocny przekaz, widać w niej zaangażowanie i jasno sprecyzowane poglądy.

VINCENT NA WYPASIE, MARY JANE I ARCHITEKTONICZNY SZNYT – CZYLI MOJE WRAŻENIA Z WYCIECZKI DO HOLANDII

Jak ładnie i składnie mam napisać o kraju, który mnie onieśmielił i nieco sponiewierał psychicznie? Mam świadomość, że inaczej odbiera go turysta przyjeżdżający na parę dni, a inaczej osoba mieszkająca w nim na stałe i że oprócz plusów medal ma ciemne strony. Nie wydaje mi się, aby na świecie istniało idealne, pozbawione jakichkolwiek wad miejsce, niemniej przyjeżdżając nawet na bardzo krótki czas do Holandii, nie sposób nie zwrócić uwagi na jedną niezwykle charakterystyczną rzecz. Na unoszący się w powietrzu zapach wolności. Wyobraź sobie, że wsiadasz w samolot, lecisz niecałe dwie godziny i lądujesz w zupełnie innej rzeczywistości.

SIERPIEŃ SIĘ POLECA #8

To niesamowite i zarazem  przerażające, jak ten czas szybko leci. Bo jeszcze nie tak dawno temu psioczyliśmy na zimę, która nie chciała odejść, a teraz proszę – mamy sierpień, a lato przepuściło zmasowany atak, zadziwiając niczym śnieg, który w grudniu niespodziewanie zaskakuje kierowców i służby drogowe. Z różnych względów nie byłam ostatnio w nastroju do tworzenia nowych postów – wyznaję zasadę, że z celem mija się wrzucanie na bloga czegoś na siłę, bo tak trzeba, gdyż w przeciwnym wypadku wszyscy czytelnicy dadzą dyla i nigdy już nie wrócą. „Bitch, don’t panic” – chciałoby się powiedzieć. Skoro już tu jestem, wypadałoby coś polecić – przygotowałam skromne i trochę nietypowe zestawienie.

OBSŁUGA KLIENTA – JAK TO ROBIĆ ŹLE?

Jakość obsługi klienta jest czymś, do czego przywiązuję ogromną wagę, korzystając z różnego rodzaju usług. Jestem w stanie np. zrezygnować z zakupów w jakimś sklepie, jeśli ekspedientki nie grzeszą uprzejmością i sprawiają wrażenie pracujących za karę. Nie uważam co prawda, że klient ma zawsze rację i jest wielkim paniskiem na włościach, ale są sytuacje, gdy ręce z bezsilności opadają, ponieważ poziom obsługi tegoż klienta pozostawia wiele do życzenia. 

BUDAPESZT – MIASTO, KTÓRE WARTO ZOBACZYĆ

W ubiegłym tygodniu miałam sposobność po raz pierwszy odwiedzić Budapeszt. Chociaż zabrakło czasu, by zobaczyć wszystkie ważne atrakcje, a pogoda pokrzyżowała nieco szyki, stolicy Węgier nie sposób odmówić uroku. Na pewno wybiorę się tam jeszcze przynajmniej raz – zwłaszcza, że to niedaleko, a bilet lotniczy można dostać za naprawdę nieduże pieniądze. Uwaga: grunt to mieć dobre towarzystwo, które wynagrodzi wszelakie niedogodności.

RÓWNINA KODEŃSKA – PIĘKNE MIEJSCE NAD BUGIEM

Ostatni weekend wakacji był niezwykle przyjemny i słoneczny. Idealny na wycieczkę. Nie trzeba daleko wyjeżdżać, by zobaczyć coś ciekawego. Po raz kolejny utwierdziłam się w przekonaniu, że Lubelszczyzna – moje rodzinne strony – jest wyjątkowa i ma swój niepowtarzalny klimat. Nie jest to region tak popularny z turystycznego punktu widzenia jak chociażby Mazury, Pomorze czy Podhale – a szkoda, bo nie brakuje mu walorów. Najlepiej, jeśli sami je docenicie, gdy tu zawitacie i koniecznie spędzicie trochę czasu nad Bugiem.

KAZIMIERZ DOLNY – IDEALNE MIEJSCE NA WEEKEND

Lubię miejsca, gdzie można przyjemnie spędzić czas. Nie mam nic przeciwko wygrzewaniu się w domowych pieleszach, ale niekiedy dopada mnie potrzeba wybrania się gdzieś w celu zresetowania przegrzanych połączeń mózgowych. Kazimierz Dolny nad Wisłą świetnie się do tego nadaje – zwłaszcza, że ode mnie jest to zaledwie godzina z niedużym okładem jazdy samochodem. Jeśli zastanawiacie się nad tym, gdzie moglibyście udać się na weekend, polecam Wam te pełne uroku miasteczko.