NAJSMUTNIEJSZA KOBIETA ŚWIATA

Znów przyszła do mnie we śnie. W koszmarze, który wybił mnie z rytmu, gdy przedzierający się nieśmiało przez ciemność blask słońca zwiastował nadejście nowego dnia. Widziałam Ją stojącą pośrodku chłodnej, szarej piwnicy. Przeraźliwie samotną, drżącą, bez cienia nadziei w pięknych, dużych oczach. Widziałam, jak zakłada sobie na szyję pętlę. Jak zapada się powoli w mrok,…