VINCENT NA WYPASIE, MARY JANE I ARCHITEKTONICZNY SZNYT – CZYLI MOJE WRAŻENIA Z WYCIECZKI DO HOLANDII

Jak ładnie i składnie mam napisać o kraju, który mnie onieśmielił i nieco sponiewierał psychicznie? Mam świadomość, że inaczej odbiera go turysta przyjeżdżający na parę dni, a inaczej osoba mieszkająca w nim na stałe i że oprócz plusów medal ma ciemne strony. Nie wydaje mi się, aby na świecie istniało idealne, pozbawione jakichkolwiek wad miejsce, niemniej przyjeżdżając nawet na bardzo krótki czas do Holandii, nie sposób nie zwrócić uwagi na jedną niezwykle charakterystyczną rzecz. Na unoszący się w powietrzu zapach wolności. Wyobraź sobie, że wsiadasz w samolot, lecisz niecałe dwie godziny i lądujesz w zupełnie innej rzeczywistości.

4 DOBRE SERIALE KRYMINALNE, KTÓRE ZNAJDZIESZ NA NETFLIXIE

Dobrych seriali nigdy dość. Lubię się zresetować przy odcinku jakiejś fajnej produkcji – nie mam jasno sprecyzowanych preferencji co do gatunku. Jeśli pomiędzy nami zajarzy, oglądam dalej, jeśli nie – trudno, sejonara (choć sporadycznie zdarza się, że daję drugą szansę, tak było np. z „Wikingami”). Czasem moją uwagę przyciąga tytuł lub nazwisko w obsadzie, innym razem trailer, a kiedy indziej krótki opis fabuły. Nie zawsze produkcje promowane z wielką pompą okazują się wybitnym strzałem w dziesiątkę (np. „Altered Carbon” – obejrzeć się dało, ale bez szału). Dzisiaj chcę Wam zaproponować 4 seriale kryminalne – wszystkie dostępne na Netflixie. Nie są to może takie klasyczne kryminały – sporo w nich elementów obyczajowych, psychologicznych czy zaczerpniętych wprost z horrorów.

9. WARSZAWSKIE TARGI KSIĄŻKI – MINI FOTORELACJA

Warszawskie Targi Książki to świetna impreza – wybrać się na nią powinien każdy, kto kocha czytać. Jestem pod wrażeniem nie tylko niezłej organizacji, ale i tego, że odwiedzających nie brakuje – co daje wiarę w to, że czytelnictwo w naszym kraju nie wydało jeszcze ostatniego tchnienia, choć niestety sytuacja jest daleka od ideału. Tegoroczna edycja odbyła się w dniach 17-20 maja – zdania na jej temat są bardzo podzielone. Z pewnością można poprawić to i owo, ale uważam, że opinię o wydarzeniu najlepiej wyrobić sobie samodzielnie. Ubolewam nad tym, że mogłam przyjść tylko w niedzielę – z paru względów strasznie szkoda było mi soboty, ale cóż, nie zawsze ma się to, czego się chce. Tak czy inaczej jestem zadowolona. Zapraszam Was do obejrzenia mini fotorelacji z tejże niedzieli. Tym razem nietypowo, bo nie w kolorze. Pstrykałam iPhone’em 6.

HAJS, QUADY I AJFONY – CZYLI RZECZ O KOMUNII PO POLSKU

Przyznam się Wam do czegoś. Zupełnie zapomniałam o tym opowiadanku. Przypomniałam sobie o jego istnieniu dopiero podczas przeglądania zawartości pliku zatytułowanego „Mocne Polaków rozmowy”. Co za odkrycie, pomyślałam, przecież w maju są komunie – tekst na bloga jak znalazł! Osobom zaglądającym tu od jakiegoś czasu wspomniany cykl jest już dobrze znany. Potępiam w nim hipokryzję, zachowania trącące dulszczyzną i parę innych rzeczy charakterystycznych dla polskiej rzeczywistości – powodują u mnie reakcję alergiczną, więc będę je piętnować bez względu na to czy komuś się to podoba, czy nie. W tym miejscu wypadałoby jeszcze dodać standardową formułkę o tym, aby narracji w pierwszej osobie nie utożsamiać ze mną – ale niektórzy i tak „wiedzą swoje” (często nie czytają dokładnie wstępu). Więc myślcie sobie na ten temat, co chcecie – nie zamierzam wyprowadzać Was z błędu.

OMLET ZE SZPARAGAMI – WIOSENNE NIEBO W GĘBIE

Na straganach wreszcie pojawiły się szparagi. Sezon na te przepyszne warzywa jest tym, na co z utęsknieniem czekam przez cały rok – szkoda tylko, że trwa tak krótko. Dlatego warto z niego korzystać ile wlezie. Najbardziej lubię zielone szparagi, chociaż i białymi też nie pogardzę. Jeść je można na wiele sposobów – a ponieważ ostatnimi czasy mam mega fazę na omlety na słono, omletu ze szparagami absolutnie nie mogło zabraknąć w moim menu. 

ZAKŁADKI DO KSIĄŻEK DIY – PTASIORY CZ. 2

Zakładek do książek diy nigdy dość, prawda? Dziś pragnę pokazać Wam trzy nowe propozycje z namalowanymi przeze mnie ptasiorami w rolach głównych. Do ich wykonania wykorzystałam bazy z grubej tektury modelarskiej oraz farby akrylowe, kredki Derwent Inktense (kocham!), tusze Archival i papiery do scrapbookingu plus lakier do zabezpieczenia prac. Jako tła do zdjęć posłużyły mi archiwalne numery magazynu KUKBUK. Mam już pomysły na kolejne zakładki – mogę zdradzić, iż ich bohaterami będą koty, utrzymane w podobnym stylu co i ptaszydła. 

9 ODJECHANYCH AKCESORIÓW DLA KOTÓW I PSÓW Z ALIEXPRESS

Pomysł na ten wpis narodził się zupełnie spontanicznie, gdy odpaliłam AliExpress w celu przejrzenia dla rozrywki paru stron. Odwiedziłam kategorię Home & Garden i mą ciekawość natychmiast wzbudziła zakładka Pet Products. A co mi tam, pomyślałam, zerknę. Po trzech minutach siedziałam i ryczałam ze śmiechu – sporo jest rzeczy normalnych (w sensie: nie wzbudzających nadmiernych emocji), ale natrafić można na istne perełki błyszczące niczym gwiazdy na nocnym nieboskłonie. Pomyślałam sobie, że byłabym świnią, gdybym nie podzieliła się z Wami swymi odkryciami. Może i Was ów wpis rozbawi – taki bowiem był mój zamysł, gdy zabrałam się za pisanie.

SHARE WEEK 2018 – MOJE REKOMENDACJE

Share Week to taka fajna zabawa polegająca na tym, że twórcy internetowi (blogerzy, vlogerzy itp.) polecają innych twórców internetowych. To już VII edycja, choć ja biorę w akcji udział dopiero po raz drugi. Szczerze powiedziawszy, mocno się zastanawiałam czy to zrobić – nie jestem popularną blogerką i raczej nigdy nią nie będę (spokojnie, pośladów o to nie spinam, nie mam parcia na szkło), więc moje polecenia nie mają takiej siły rażenia jak rekomendacje dajmy na to Tomka Tomczyka czy Andrzeja Tucholskiego, który Share Week wymyślił. Niemniej myśl o tym wpisie nie dawała mi spokoju i była wyjątkowo namolna – uznałam to za znak. Chyba jednak miałam ochotę ów tekst wysmażyć. No i voilà!

ZAKŁADKI DO KSIĄŻEK DIY – PTASIORY

Dzisiaj małe co nieco dla moli książkowych. Coś, co zawsze przydaje się podczas czytania – czyli zakładki do książek diy. Już jakiś czas temu zrobiłam stosowne bazy z grubej, solidnej tektury modelarskiej – po czym owe bazy wcisnęłam w tzw. dobre miejsce i całkowicie o nich zapomniałam. Niedawno przez przypadek je znalazłam – szkoda, żeby się zmarnowały. Mam ich jeszcze parę, więc na pewno ręcznie robione zakładki w niedalekiej przyszłości ponownie zagoszczą na blogu. Dziś dwie propozycje – z malowanymi ptakami. Zapraszam do obejrzenia zdjęć!

RZECZ O UPRAWIE TRUSKAWEK – CZYLI JAK ZOSTAĆ KRÓLEM FARMY NA FACEBOOKU

Dawno nie było już na blogu żadnej radosnej opowiastki, a wiem, że lubicie je czytać. Śpieszę zatem nadrobić zaległości – dzisiaj kolejna historyjka z cyklu „Mocne Polaków rozmowy”. Zgodnie z tradycją przypominam, że nie jest to seria autobiograficzna, proszę zatem nie dopatrywać się drugiego, trzeciego etc. dna – no dobra, w przypadku tego konkretnego odcinka sama dla siebie byłam inspiracją, aczkolwiek lwia część niniejszego opowiadanka to literacka fikcja. Niemniej bohaterki przemawiającej w pierwszej osobie liczby pojedynczej nie utożsamiajcie ze mną. Dziś zapraszam Was do wirtualnego świata facebookowych gier.