„DWÓCH PAPIEŻY” – KRÓTKO O BARDZO DOBRYM FILMIE

Z Kościołem Katolickim bardzo mocno mi nie po drodze, jednakże nie jest to dla mnie powodem, aby rezygnować z filmów poruszających tego typu tematykę. Na „Dwóch papieży” czekałam niecierpliwie, odkąd zobaczyłam pierwsze trailery. Pomyślałam sobie, że skoro główne role grają Anthony Hopkins i Jonathan Pryce, to jest to świetna wróżba. I rzeczywiście film wart jest zachodu.

CZYTAJ DALEJ

5 KONT NA INSTAGRAMIE, GDZIE SZUKAM INSPIRACJI DO ROBIENIA ZDJĘĆ

Przyznam Wam szczerze, że odkąd odpuściłam sobie pogoń za statystykami na blogu i Instagramie, odzyskałam chęć i do pisania, i do focenia. Nie czuję żadnej presji. Nie interesuję się cyferkami i mam w głębokim poważaniu, które dni i godziny są najlepsze na publikacje. Nie zarzekam się, że nigdy nie wrócę do takich analiz, ale na razie dobrze mi tak, jak jest i tego zamierzam się trzymać. Pomyślałam, że od czasu do czasu podrzucę Wam garść propozycji kont instagramowych, które motywują mnie do częstszego sięgania po aparat. Dziś pierwsza porcja.

CZYTAJ DALEJ

„MARIANNE” – PEREŁKA OD NETFLIXA MADE IN FRANCE

„Marianne” to jedno z moich dwóch najnowszych odkryć serialowych (o tym drugim będzie oddzielny wpis). Scrollowałam stronę Netflixa w poszukiwaniu czegoś nowego do obejrzenia i tak właśnie trafiłam na francuską produkcję, o której jakimś cudem jest cicho. Trochę netflixowej polityki nie rozumiem – mają sporo naprawdę dobrych seriali, których części w ogóle nie promują. Myślę, że historii opowiedzianej w „Marianne” nie powstydziłby się sam Stephen King, więc tym bardziej szkoda, iż nie dostała ona takiego rozgłosu, na jaki zasługuje.

CZYTAJ DALEJ

SENS ŻYCIA WEDŁUG KOMINSKY’EGO – CZYLI POROZMAWIAJMY O STAROŚCI

Starość we współczesnym świecie jest passé. Jest pomarszczona, niedołężna, naznaczona chorobami i śmiercią. Nijak się ma do panoszącego się wszem i wobec kultu młodości, która przecież bezpowrotnie przemija. Fakt, iż czas upływa, jest absolutnie niepodważalny i niekiedy naprawdę ciężko się z nim pogodzić. Bywa, że myślę sobie, iż chciałabym mieć dwadzieścia parę lat, ale z tą świadomością i bagażem doświadczeń, jakie posiadam teraz – no ale ni chuja, tak się nie da. Niespełna dwa tygodnie temu ukończyłam 43 level mojego życia i chociaż do miana seniorki jeszcze mi w ciul daleko, to na wiele rzeczy patrzę już zupełnie inaczej aniżeli 10 czy 15 lat temu. Inny mam też stosunek do starości.

CZYTAJ DALEJ

KAŻDY Z NAS NOSI W SOBIE CZĄSTKĘ JOKERA

Nie idź na „Jokera”, jeśli spodziewasz się filmu akcji z pościgami i mordobiciami w tle. Nie idź na „Jokera”, jeśli chcesz zobaczyć, jak Joker i Batman ganiają się po Gotham City, rozpieprzając przy tym efektownie pół miasta. Nie idź na „Jokera”, jeśli liczysz na dwie godziny lekkiej i niewymagającej zbytniego wysilania szarych komórek rozrywki. Nie idź na „Jokera”, jeśli chcesz się pośmiać. Bo „Joker” nie jest filmem, po którym będzie ci do śmiechu.

CZYTAJ DALEJ