„MAUDIE” – FILM O TYM, ŻE SZCZĘŚCIE TO STAN UMYSŁU

Człowiek to dziwna istota. Skonstruowana w taki sposób, że gdy doskwiera jej brak poczucia własnej wartości, traktuje innych z góry, poucza ich i mówi jak powinni żyć. Potrzebuje tego niczym tlenu, bez którego nie jest w stanie funkcjonować. Bardzo przykre jest to, że każdy z nas ma takich ludzi w swoim bliskim otoczeniu – całkowite odcięcie się od nich z różnych względów nie zawsze wchodzi w rachubę. Największe szanse na to, aby paść ofiarą osobnika pompującego własne ego cudzym kosztem mają osoby niezbyt silne psychicznie oraz takie, które na pierwszy rzut oka sprawiają wrażenie słabych i nieporadnych.

CZYTAJ DALEJ

OGARNIĘCIE ŻYCIA – JEDEN WAŻNY POWÓD, DLA KTÓREGO CI NIE WYCHODZI

Rok 2017 był dla mnie bardzo trudnym rokiem. Najgorszym z dotychczasowych. Doświadczyłam ogromnej straty, z którą nie potrafię się pogodzić i wątpię czy kiedykolwiek to nastąpi. Nie robię (od dawna) noworocznych postanowień i nie przyrzekam światu, że nowy rok będzie lepszy od poprzedniego – mnóstwo rzeczy odbywa się bez naszego udziału, a los nierzadko rzuca nam kłody pod nogi i mając za nic nasze plany, paskudnie je krzyżuje. Więc na najbliższe lata pragnę po prostu spokoju, a jeśli ma się coś zadziać, to proszę, niech się dzieje – byle w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Bólu i łez mam dość. 

CZYTAJ DALEJ

RZECZ O ŚWIĄTECZNYM SPOTKANIU – RODZINA WIE LEPIEJ

Zapraszam Was na kolejną odsłonę cyklu „Mocne Polaków rozmowy”. Skoro Boże Narodzenie za pasem, to i tekst jest w stosownym klimacie – ale bez słodkiego pierdzenia i piania z zachwytu, jakie to święta są cudowne i wspaniałe. Wielu z nas – choć za nic w świecie się do tego publicznie nie przyzna – na samą myśl o grudniowych spotkaniach w większym gronie rodzinnym dostaje drgawek. I najchętniej zakopałoby się pod kocem zamiast słuchać dennych kawałów wujka Janusza, odpowiadać na pytania upierdliwej cioci Grażyny czy z anielskim spokojem i sztucznym uśmiechem przyklejonym do twarzy tolerować wybryki rozwydrzonych siostrzeńców. W imię czego często znosimy rzeczy, na które wcale nie mamy ochoty? W imię tzw. tradycji – tym bardziej, że zobowiązania rodzinne mają ogromną moc. Standardowo przypominam, że opowiastki składające się na cały wspomniany cykl nie są autobiograficznymi historyjkami.

CZYTAJ DALEJ

GLINIARZE, SOWIECI I BIZNES DLA DOROSŁYCH – O SERIALU „BABYLON BERLIN”

Mijający rok (wierzcie mi, nie będę za nim tęsknić ani wspominać go z sentymentem) obfitował w wiele interesujących premier serialowych, co z jednej strony mnie raduje, a z drugiej niekoniecznie – bo skąd niby brać czas, żeby to wszystko obejrzeć? Obecnie ochy i achy zbiera niemiecki serial „Dark”, który nie przyprawił mnie o spazmy rozkoszy. Obejrzałam dwa odcinki i póki co dałam sobie spokój – nie twierdzę, że jest zły, ale miałam dziwne deja vu. Gdzie ja to widziałam? A, zaraz, coś jakby „Stranger Things” mi przypomina, więc na razie podziękuję. Tymczasem w cieniu „Dark” ukrywa się inna niemiecka produkcja – „Babylon Berlin”. Szkoda, że nie jest o niej głośno, choć w pełni na to zasługuje. W moim prywatnym plebiscycie na najlepsze seriale 2017 roku, „Babylon Berlin” zajął bardzo wysoką pozycję.

CZYTAJ DALEJ

ZAWIESZKI CHOINKOWE – MAŁE CUDA Z KORALIKÓW

Lubię wertować internet w poszukiwaniu rękodzielniczych – i nie tylko – inspiracji. Gdy natknęłam się na fotografie przedstawiające urocze zawieszki choinkowe z koralików, od razu narodziła się we mnie chęć, by samej wykonać tego typu świąteczne ozdoby (sprawdzą się – jak sądzę – nie tylko od święta). Korpusy krasnalków zrobiłam z dwóch połączonych klejem na gorąco koralików. Najwięcej zabawy miałam z czapeczkami – powstały ze ścinków lnu, których szkoda mi było wyrzucać (syndrom rękodzielnika „to się przyda” zadziałał jak zwykle skutecznie). Efekt? Słodkie maluchy cieszące oko.

CZYTAJ DALEJ