DLACZEGO JESTEŚ CHUJEM?

Zbyt wulgarny tytuł? Kobiecie nie przystoi szastać takim słownictwem? I do tego jeszcze publicznie? Cóż, jest mi obojętne, że tak właśnie uważasz. To nie mój problem, bo jeśli miałabym zbytnio brać sobie do serca te wszystkie „bo co ludzie pomyślą”, już dawno wylądowałabym w ciasnym pokoiku bez okien, zakuta w niewygodny kaftan. Miewam gorsze chwile. Kiedy mam dość, kiedy upadam, kiedy durna krytyka rani aż dusza krwawi. Tak, jestem wrażliwa. Tak, bywam słaba. Tak, emocje biorą u mnie górę nad rozumem trochę za często. Ale wiesz co, zawsze się podnoszę i nawet jak życie wali piaskiem w oczy, daję krok naprzód.

PRZECIEŻ JA TYLKO PYTAM!

Ludzie czasem nas wkurzają, mniej lub bardziej, różnie z tym bywa. Niczego nadzwyczajnego w tym nie ma – normalne zjawisko. Jednakże – co zapewne sami przyznacie – są typy, które w doprowadzaniu innych do szewskiej pasji osiągnęły poziom mistrzowski. Zachowania te tłumaczę sobie problemami z poczuciem własnej wartości, chęcią posiadania racji za wszelką cenę oraz udowadniania innym, że jej nie mają – bo inaczej na zdrowy rozum wyjaśnić tego nie umiem. „Przecież ja tylko pytam!” to taki właśnie gatunek – wyjątkowo irytujący i upierdliwy.

WENECJA – MIASTO DO POKOCHANIA

Gdyby ktoś mnie zapytał, z czym kojarzy mi się Wenecja, odpowiedziałabym, że z zapachem nowej, skórzanej galanterii. Z piękną architekturą, nagrzanymi słońcem murami i unoszącym się w powietrzu aromatem wspaniałego jedzenia. Z chłodnawą bryzą przyjemnie muskającą twarz podczas leniwego spaceru. Z gwarem turystów i szeptem historii, której oddech nieustannie czuć na plecach. I z najbardziej obłędnymi, jakie do tej pory jadłam, lodami – zwłaszcza czekoladowymi.

REGULAMIN DLA MĘŻCZYZN-KIBICÓW NA EURO 2016

Nie jestem fanką piłki nożnej, więc i trwające właśnie mistrzostwa nie wzbudzają z mojej strony zainteresowania. Niemniej powstające z tej okazji memy nie uchodzą uwadze – trudno zresztą, żeby uchodziły, skoro cały Facebook jest nimi wytapetowany. W oczy rzucił mi się zwłaszcza regulamin dla kobiet obowiązujący przez czas trwania EURO 2016. Szkoda by było, gdyby panowie poczuli się dyskryminowani z powodu braku podobnych regulacji stworzonych z myślą o nich.

HORTENSJA W KRAINIE ABSURDU

Hortensja usiadła na brzegu kibla i zapłakała. Ciche kwilenie przerodziło się w spazmatyczny szloch wstrząsający obleczonym w workowaty dres ciałem. Hortensja roniła krokodyle łzy nad swym ciężkim losem. Wena twórcza opuściła ją już jakiś czas temu, utrudniając triumfalny powrót na łono blogosfery, a poza tym nasza bohaterka dawno nie czuła się tak oszukana. Tak zawiedziona i zdruzgotana prawdą, która właśnie do niej dotarła. Żyła bowiem dotychczas w przekonaniu, że królem absurdu jest Monty Python – ale okazało się to kłamstwem.

JAK BLOGOWAĆ Z KOTEM?

Czy kojarzycie książkę „Jak żyć z neurotycznym kotem” Stephena Bakera? Jeśli nie, to gorąco ją Wam polecam, chociaż mam całkowitą świadomość tego, że rozbawi ona nade wszystko miłośników kotów. Niemniej naszło mnie ostatnimi czasy na przypomnienie sobie tej jakże zacnej lektury i z tej okazji powstał dzisiejszy wpis.

ZRÓB SOBIE DOBRZE I POCZYTAJ

Obchodzimy dzisiaj Światowy Dzień Książki, a mówiąc precyzyjniej – Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich. Nie będę na tę okoliczność pisać o najważniejszych dla mnie książkach, bo jest ich naprawdę mnóstwo i mam wątpliwości co do tego czy komuś by się chciało trawić wielostronicowy wywód na ten temat. Ale postanowiłam pokusić się o garść refleksji o książkach i czytelnictwie tak ogólnie.

ZA CO KOCHAM RAMMSTEIN?

Wszystko zaczęło się ładnych kilkanaście lat temu, gdy znajomy z akademika podsunął mi pod nos nagrany na kasecie album „Herzeleid”. Matko jedyna, to było niczym grom z jasnego nieba! Poczułam się tak, jakby ktoś podłączył mnie do prądu pod wysokim napięciem. Nigdy wcześniej – ani zresztą nigdy później – żadna muzyka tak na mnie nie podziałała. Pod jej wpływem znajduję się do dziś. Niechybnie to miłość. I to wielka. Końca jej nie wróżę.