RODZICE SPECJALNEJ TROSKI

Nie jestem rodzicem idealnym i nie ubiegam się o tytuł Matki Roku. Mam świadomość tego, że czasem zachowuję się jak zgryźliwy babsztyl serwujący życiowe mądrości, które ma nastoletnia latorośl puszcza kantem ucha. Zdaję sobie też sprawę z tego, że popełniam masę błędów, z czego części nie dostrzegam. Trudno ich uniknąć – dziecko nie przychodzi na świat z instrukcją obsługi, choć czasem by się ona bardzo przydała. Istnieją jednak pewne postawy reprezentowane przez tzw. władzę rodzicielską, które wykraczają poza moje możliwości zdroworozsądkowego postrzegania świata.

NIEZAPOMNIANE SMAKI Z DZIECIŃSTWA

 Wspomnienia z dzieciństwa bywają różne. Niekoniecznie kolorowe i spowite mgiełką wspaniałości. Każde dziecko przeżywa mniejsze lub większe dramaty, więc na pewno nie zgodzę się z często pojawiającym się w mediach stwierdzeniem, że to najszczęśliwszy okres w życiu człowieka – nie wolno wszystkich mierzyć jednakową miarą. Niemniej urządzając sobie wycieczkę w przeszłość, nie sposób nie wspomnieć o rozmaitych smakach, które kojarzą się z tamtym czasem. Międzynarodowy Dzień Dziecka to doskonały pretekst ku temu, by je sobie przypomnieć.

KAZIMIERZ DOLNY – IDEALNE MIEJSCE NA WEEKEND

Lubię miejsca, gdzie można przyjemnie spędzić czas. Nie mam nic przeciwko wygrzewaniu się w domowych pieleszach, ale niekiedy dopada mnie potrzeba wybrania się gdzieś w celu zresetowania przegrzanych połączeń mózgowych. Kazimierz Dolny nad Wisłą świetnie się do tego nadaje – zwłaszcza, że ode mnie jest to zaledwie godzina z niedużym okładem jazdy samochodem. Jeśli zastanawiacie się nad tym, gdzie moglibyście udać się na weekend, polecam Wam te pełne uroku miasteczko.

W KUPIE SIŁA

Okołowyborcza gównoburza, która przetoczyła się w ostatnim czasie przez Facebook, uświadomiła mi po raz kolejny pewną rzecz. Taką mianowicie, że Polacy nie chcą bądź nie potrafią przyjąć na swoje barki odpowiedzialności za własne życie. Wolą obrzucać się nawzajem łajnem i winić wszystkich dookoła za to, że jest jak jest. Bo przecież to, co się dzieje, wcale nie jest ich udziałem, a źródłem całego zła są politycy, którzy przeciętnych obywateli mają w głębokim poważaniu i chcą jedynie napchać swoje kieszenie.

I PO CO CI BLOG, KOBIETO?

W czasach, gdy chodziłam do szkoły podstawowej, a później do średniej, pisanie pamiętników było w dobrym tonie. Z tym, że wszelakie tego typu zapiski lądowały głęboko na dnie szuflady, by za nic w świecie ani jedna literka nie ujrzała światła dziennego. Czasy się zmieniły, internet stał się chlebem powszednim, a tradycyjne pamiętniki zostały zastąpione przez blogi. Czy warto aktywnie włączyć się w życie blogosfery? Ja uważam, że tak.