SIERPIEŃ SIĘ POLECA #8

To niesamowite i zarazem  przerażające, jak ten czas szybko leci. Bo jeszcze nie tak dawno temu psioczyliśmy na zimę, która nie chciała odejść, a teraz proszę – mamy sierpień, a lato przepuściło zmasowany atak, zadziwiając niczym śnieg, który w grudniu niespodziewanie zaskakuje kierowców i służby drogowe. Z różnych względów nie byłam ostatnio w nastroju do tworzenia nowych postów – wyznaję zasadę, że z celem mija się wrzucanie na bloga czegoś na siłę, bo tak trzeba, gdyż w przeciwnym wypadku wszyscy czytelnicy dadzą dyla i nigdy już nie wrócą. „Bitch, don’t panic” – chciałoby się powiedzieć. Skoro już tu jestem, wypadałoby coś polecić – przygotowałam skromne i trochę nietypowe zestawienie.

BUDAPESZT – MIASTO, KTÓRE WARTO ZOBACZYĆ

W ubiegłym tygodniu miałam sposobność po raz pierwszy odwiedzić Budapeszt. Chociaż zabrakło czasu, by zobaczyć wszystkie ważne atrakcje, a pogoda pokrzyżowała nieco szyki, stolicy Węgier nie sposób odmówić uroku. Na pewno wybiorę się tam jeszcze przynajmniej raz – zwłaszcza, że to niedaleko, a bilet lotniczy można dostać za naprawdę nieduże pieniądze. Uwaga: grunt to mieć dobre towarzystwo, które wynagrodzi wszelakie niedogodności.