CZEGO NIE MÓWIĆ OSOBIE W ŻAŁOBIE?

Temat żałoby nie należy do zagadnień, które chętnie poruszamy – z prostego powodu: nie jest przyjemny. Tymczasem spotykamy przecież na swojej drodze osoby, którym śmierć właśnie zabrała kogoś bliskiego – i nie zawsze wiemy, jak się wobec nich zachować i co im powiedzieć. Przyznam szczerze, że do tej pory jakoś nie zastanawiałam się nad tym – pomimo tego, iż pożegnałam wielu już ludzi, na których mi zależało, których kochałam. Jednakże śmierć rodzica – zwłaszcza że z Tatą byłam bardzo zżyta – jest zupełnie odmiennym doświadczeniem. To zamknięcie pewnego etapu w życiu. To coś w rodzaju przejścia przez bramę, przez którą wcale nie chce się przechodzić – lecz jest to konieczne, żeby ruszyć dalej. W tym niełatwym dla mnie okresie niektóre słowa wyjątkowo działają mi na nerwy, choć wiem, że są wypowiadane w dobrej wierze.

INSPIRACJA MA TWARZ KOBIETY

Dzień Kobiet to świetna okazja ku temu, by przystanąć na moment i pomyśleć o inspirujących nas kobietach. Może być to znana aktorka, światowej sławy pisarka czy mieszkająca piętro niżej sąsiadka, która pomimo licznych kłód rzucanych jej pod nogi przez los pokonuje swą drogę z radością i niezwykłym optymizmem. Dla mnie jedną z takich kobiet była – i już na zawsze będzie – moja ukochana babcia Tamara.

JESTEM HOMO I MARZĘ O ADOPCJI DZIECKA

Inna niż hetero orientacja seksualna jest dla wielu ludzi równoznaczna z byciem człowiekiem podrzędnej kategorii. Dlaczego? Czy to, że ktoś ma inne preferencje seksualne niż te uznawane powszechnie za jedynie słuszne, czyni go mniej wartościowym? Czy automatycznie odbiera mu prawo do marzeń i godnego życia? Do posiadania rodziny i budowania dobrych relacji z otoczeniem? Większość osób odpowie zapewne w tym momencie, że oczywiście nie, niemniej jednak kiedy pojawiają się w omawianym kontekście zagadnienia dotyczące adopcji dziecka, ciśnienie od razu idzie w górę.

SKOŃCZ Z BYLEJAKOŚCIĄ

Nie znoszę bylejakości. Jest niczym gangrena, która kawałek po kawałku pozbawia ciała poszczególnych części. Przyprawia mnie o zgrzytanie zębów i wywołuje reakcję niemalże alergiczną. Zasada „aby było” zupełnie nie leży w mojej naturze. Mam oczywiście świadomość tego, że mnóstwo ludzi żyje z tą zarazą i jakoś niespecjalnie im to przeszkadza. Bo tak jest łatwiej i wygodniej, bo prościej jest pójść na skróty niż mozolnie piąć się w górę, gdzie na każdym kroku przeszkody walą się pod nogi.

JAK UMILIĆ ŻONIE ŻYCIE?

Swoją żonę najchętniej nosiłbyś przez cały czas na rękach. Gdybyś mógł, schowałbyś się pod jej pantoflem, gdzie jest ciepło i bezpiecznie. Jesteś dla niej pełen podziwu i wyrozumiałości. Ubóstwiasz ją taką, jaka jest – z całym dobrodziejstwem inwentarza. Nieustannie zastanawiasz się tylko nad tym, co nawet po wielu latach małżeństwa mógłbyś zrobić, by Twojej najdroższej i najsłodszej wybrance serca żyło się z Tobą piękniej i przyjemniej. Niniejszy tekst rozwieje Twoje wątpliwości i naprowadzi Cię na właściwą drogę.