PALETA KOLORÓW PANA ZBIGNIEWA – ODSŁONA II

Mój tata uwielbia malowanie. Jest to zajęcie, któremu z przyjemnością poświęca wolny czas – mnie zaś ogromną radość sprawia kupowanie dla niego farb, podobrazi czy pędzelków. Cóż, rękodzielnik rękodzielnika zawsze zrozumie. Szkoda tylko, że swoimi obrazami ojciec nie bardzo chce się chwalić, w związku z czym robię to za niego – uważam, że jest czym. Dlatego też…

CUDAKI Z MASY SOLNEJ – KURAKI NIEKONIECZNIE WIELKANOCNE

Witajcie po krótkiej przerwie, której sponsorem były życiowe zawirowania. Wiecie jak to jest… Człowiek planuje sobie różne rzeczy, zapału mu nie brakuje, a los robi na przekór, rach-ciach i skrzydła podcięte. Ostatnie tygodnie dosłownie wydrenowały mnie psychicznie, lecz pora się ogarnąć i spiąć pośladki. W ramach nadrabiania zaległości dziś chciałabym Wam pokazać parę cudaków z masy solnej. Tym…

DEKORACJE DO DOMU Z MASY SOLNEJ – KONIKI I SERDUSZKA

Ozdoby z masy solnej są tym, co tygryski kochają najbardziej. Prezentowane dzisiaj drobiazgi powstały już jakiś czas temu, ale z uwagi na niesprzyjające okoliczności przyrody nie mogły doczekać się wykończenia w postaci sznureczków, no i oczywiście sesja zdjęciowa również odwlekała się w czasie. Na pomalowanie czeka jeszcze kilka wytworów z masy solnej – w tym dwie…

ANIOŁKI Z MASY SOLNEJ

Znowu masa solna? Tak, znowu. Skoro faza jest to trzeba z niej korzystać. W głowie pojawiło mi się trochę pomysłów na nowe zawieszki i figurki – mam nadzieję, że znajdę w weekend trochę czasu, by się tym zająć i za jakiś czas pochwalić się na blogu efektami. Na pewno powieje już wiosennymi klimatami, ale jak…

SOLNE MAGNESIKI

Przygód z masą solną ciąg dalszy. Bohaterami dzisiejszego wpisu są magnesy – nieduże, w kształcie serduszek, lekko zdekupażowane i polakierowane na wysoki połysk. Ładnie się prezentują, jestem z nich zadowolona, poza tym – powiem Wam szczerze – mam słabość do tego typu ozdóbek. Z każdej podróży przywożę magnes – życzę sobie, by pewnego dnia drzwi…

CUDAKI Z MASY SOLNEJ

Bardzo długo nie było na blogu rękodzielniczego wpisu, w związku z czym śpieszę nadrobić zaległości. Dziś chcę Wam pokazać garść zawieszek z masy solnej, z którą najlepiej pracuje mi się jesienią i zimą. Nie wiem, z czego to wynika, niemniej faktem jest, iż w miesiącach wiosennych i letnich ochota na lepienie jest u mnie znikoma.…

ZDEKUPAŻOWANE DESECZKI CEBULÓWKI

Ostatnimi czasy wracam powoli do dekupażowania. Po nieco dłuższej przerwie sprawia mi to niesamowitą przyjemność. Tak to jest, że wena nie zawsze dopisuje, ale wtedy nie staram się robić czegokolwiek na siłę, ponieważ efekty są dokładnie odwrotne od zamierzonych. Odłożyć, przeczekać, skierować uwagę w innym kierunku – u mnie to się sprawdza. I w pewnym…